wtorek, 25 marca 2014

hatehatehatehate

Nienawidzę.... nienawidzę... tak bardzo nienawidzę szkoły. Nienawidzę mojego lenistwa, mojej niechęci do codziennego wstawania z rana, nienawidzę mojego w chuj kurwa ambitnego charakteru i słomianego zapału do wszystkiego za co się zabiorę, nienawidzę mojego 'wyjebane', nienawidzę braku motywacji, nienawidzę .... wszystkiego nienawidzę.
Czemu musi być tak zjebanie, tak nudno, tak, że aż się żyć nie chce?
Chce wyjechać... chociażby na tydzień, gdzieś, coś, do kogoś....
No po prostu - zjebanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz